Kashi napisał "Gdyby ktoś życzył sobie przeczytać coś niezobowiązującego, to zapraszam do zobaczenia mojego tekstu...
W dni targowe na rynku było bardzo tłoczno. Dni
targowych raczej nikt nie lubił. W wąskich i ciasnych uliczkach kupcy
rozstawiali swoje stragany, czyniąc je nieprzejezdnymi. Dla własnego
bezpieczeństwa należało w dni targowe pozostać w domach. Dosyć często zdarzało
się, że ktoś nie wracał, kiedy zaplątał się w podejrzaną dzielnicę, czy
zwyczajnie jego aparycja nie spodobała się komuś wpływowemu. Liczne bójki, tak
na ulicach, jak w karczmach, też nie były najlepszą perspektywą na dożycie
późnej starości. Nikt jednak nie brał sobie tego do serca. Ktoś zginął? Wola
boska. Ktoś oberwał? Po co się wychylał? Ku wielkiej uciesze tłumu dostawał
nauczkę. Następnym razem był ostrożniejszy.
"